Zobacz co mówią o Tobie liczby!
  
  
 Przekaż darowiznę 

Astrologia zajmuje się badaniem cyklicznych ruchów ciał niebieskich. Gdyby zatrzymać się w tym momencie, astrologia byłaby tylko częścią astronomii. Istotną jej funkcją, wykraczającą poza kompetencje astronomii, jest znajdywanie układu odniesienia, dzięki któremu owe cykliczne ruchy nabierają znaczenia. Dzisiejszy układ odniesienia różni się od swego odpowiednika z czasów, kiedy człowiek żył w trudniących się rolnictwem wspólnotach plemiennych i kiedy jego życie ograniczało się do małego wycinka Ziemi. W dzisiejszej astrologii urodzeniowej, którą
nazywam astrologią homocentryczną, najistotniejszym układem odniesienia jest jednostka ludzka. Astrologia ta
zajmuje się człowiekiem nastawionym na swoją indywidualność lub przynajmniej próbującym odnaleźć świadomość tej indywidualności i wszystkiego, co się z nią wiąże, w odniesieniu do otoczenia. Otoczenie to, z punktu widzenia astrologii, stanowi cała galaktyka, a szczególnie układ słoneczny. Astrologowie twierdzą, że relacja człowieka do układu słonecznego i do galaktyki, tzn. do “planet”, Księżyca, Słońca i do gwiazd, określa jego relację do otoczenia obejmującego biosferę i środowisko społeczne. Człowiek żyje równocześnie w biosferze ziemskiej i w społeczeństwie, tj. grupie ludzi, społeczności, nacji, które obdarzone są określonymi cechami rasowymi, kulturowymi i polityczno-ekonomicznymi. Jest on przede wszystkim organizmem biologicznym, ale także istotą, której świadomość, umysł, emocje i zachowania warunkują i często bardzo ściśle określają zbiorowe wartości przyjęte w jego rodzinie i społeczeństwie. Życie to dla jednostki doświadczanie. Oznacza to bycie świadomym, przemyśliwanie tego, czego jest się świadomym i odnoszenie tego, co się przeżywa, do przeszłych doświadczeń, które mogą być doświadczeniami osobistymi, lecz także
doświadczeniami zebranymi i usystematyzowanymi w tradycje: tradycje społeczne, naukowe, religijne, etniczne,
kulturowe i inne. W ścisłym znaczeniu tego słowa doświadczenia odnoszą się do zmian w relacji pomiędzy jednostką a jej otoczeniem – zdarzenia zewnętrzne – lub nieustających zmian w relacjach pomiędzy różnymi biologicznymi ipsychicznymi elementami składającymi się na istotę ludzką – pomiędzy ciałem, umysłem, uczuciami i “duszą”. Tam, gdzie nie ma świadomości, nie ma też doświadczeń. Doświadczenie wymaga podmiotu doświadczającego.
Doświadczający zmieniany jest przez doświadczenie, nawet jeśli widząc, co zaszło, odmawia dopuszczenia tego faktu
do swojej świadomości, którą w większości przypadków rządzi jego ego. Odmowa ma negatywny wpływ na doświadczającego i jeśli proces taki powtarza się, nabiera on swoistych kompleksów, co z kolei często prowadzi do zaburzeń neurotycznych lub psychotycznych. W każdym razie, jeśli istnieje świadomość zewnętrznych i wewnętrznych zmian, możemy mówić o doświadczeniu. Jest ono najczęściej uwarunkowane z jednej strony zewnętrznymi czynnikami biologicznymi, a z drugiej –naciskami intelektualnymi i emocjonalnymi ze strony rodziny, kultury i społeczeństwa. W takim wypadku doświadczenie przestaje być “czyste” w odniesieniu do prawdziwej osobowości jednostki. Współczesny “trening wrażliwości”, a także starożytne techniki medytacji i stosunków międzyludzkich mają na celu uzyskanie oczyszczenia doświadczeń indywidualnych. Człowiek powinien nauczyć się
widzieć, czuć i słyszeć w taki sposób, jak gdyby wszystkie jego reakcje były spontaniczne, świeże i “niewinne”, co
wynikać ma z ich naturalności.
Naturalność taka może odnosić się do natury biologicznej, instynktu i impulsów emocjonalnych człowieka lub do jego
natury indywidualnej. To, co jest naturalne dla jednego człowieka, wcale nie musi być naturalne dla drugiego. Pomiędzy tymi dwoma poziomami naturalności istnieją wzorce społeczne i moralne, tradycyjne sposoby widzenia, kontaktowania się z innymi, reagowania, które najczęściej wprowadzają zamieszanie w sytuacje życiowe, nie dopuszczając do przeżyć i często je zniekształcając. Wszystkie te zakłócenia można odnieść do filozoficznego pojęcia karmy. Ale jak radzić sobie z karmą? Co należy zrobić, by oczyścić i zmienić percepcję, a potem reakcje człowieka? Istnieje dużo sposobów poradzenia sobie z tym trudnym zadaniem. W tym właśnie celu stworzono wiele ścieżek duchowych, okultystycznych i mistycznych. Astrologia, w moim rozumieniu tego słowa, dostarcza nam jednej takiej metody. Metoda ta ma niewiele wspólnego ze współczesnym zastosowaniem astrologii, a także sposobami jej wykorzystania w starożytnej Aleksandrii i Rzymie, nie była jednakże obca alchemikom, Różokrzyżowcom i kilku innym podobnym grupom. Tego rodzaju wykorzystanie astrologii wymaga uświadomienia sobie, że wszechświat otaczający człowieka daje mu symboliczny obraz zawierający instrukcje, które umożliwią mu znalezienie w sobie autentyzmu, czyli w języku hinduizmu dharmy, niezbędnych do otwarcia się na wszelkie istotne doświadczenia, jakie mogą mu się przytrafić w ciągu jego życia. Powyżej opisywałem horoskop urodzeniowy jako “zestaw instrukcji” danych przez “Boga” lub też przez uniwersalną zasadę harmonii temu, kto urodził się w czasie i miejscu, dla których
zestaw taki został sporządzony.
Zgodnie z tą koncepcją każdy dom astrologiczny symbolizuje określony rodzaj doświadczenia ludzkiego. Znak zodiaku znajdujący się w wierzchołku domu i wszelkie planety przebywające w tym domu – a w przyszłości także poszczególne gwiazdy wypełniające jego przestrzeń – wskazują na sposób, w jaki powinno się zrealizować każde z tych podstawowych dwunastu rodzajów doświadczeń oraz jak zrealizowano by je, gdyby usunąć zakłócenia i naciski karmy wprowadzające zamieszanie i zmieniające proces doświadczania. Cały horoskop urodzeniowy reprezentuje dharmę człowieka, to, czym ma on być, pod warunkiem oczywiście, że horoskop zinterpretowano w sposóbkompleksowy, niedualistyczny, a nie w sposób “etyczny”, czyli w kategoriach dobra i zła, szczęścia i nieszczęścia. Każdy dom w horoskopie odpowiada określonemu aspektowi dharmy, jednej z liter pierwotnie dwunastoliterowego Słowa, logos, oznaczającego “prawdę” o człowieku, jego duchowej i dlatego w aspekcie indywidualnym także naturalnej tożsamości.Dharma odnosi się do całości działań potrzebnych w otoczeniu, w którym się on urodził. Człowiek rodzi się jakoodpowiedź na te potrzeby. Wszechświat, a dokładniej planeta Ziemia i ludzkość jako całość, są, w szerokim znaczeniutego słowa, organizmem. Podobnie jak białe ciałko krwi produkowane jest i wysyłane do uszkodzonej części ciałaludzkiego, aby zwalczyć ewentualną infekcję, czyli zaspokoić potrzebę tej części organizmu, także człowiek rodzi się w określonym czasie i miejscu, aby zaspokoić określoną potrzebę ludzkości. Taka jest dharma człowieka, prawda jego życia, jego najgłębsza tożsamość. Jego horoskop urodzeniowy jest potężnym symbolem, czyli mandalą tej tożsamości. Jest to jego kosmiczne imię, “podpis” jego przeznaczenia. Natura często się zabezpiecza, dlatego też zdarza się, że w gęsto zaludnionych miejscach kilka osób rodzi się z identycznymi horoskopami. Przychodzą one na świat, by zaspokoić tę samą potrzebę. Ponieważ potrzeba ich społeczeństwa może być bardzo złożona i przejawiać się na wielu różnych poziomach, ich życie, w kategoriach zewnętrznych zdarzeń i osiągnięć, może kształtować się bardzo różnie. Różnice takie wynikają po pierwsze z odmienności genetycznych i niejednolitego środowiska społecznego, w jakim trafi im się żyć, po drugie natomiast z tego, że jednym z nich może w pełni udać się zrealizować otrzymane “instrukcje”, podczas gdy innym powiedzie się tylko częściowo, a niekiedy doznają nawet sromotnej porażki. Tak rozumiane powodzenie i porażka nie mają nic wspólnego z horoskopem. Horoskop przedstawia “zespół potencjałów”. Każde wyzwolenie potencjału, gdziekolwiek i kiedykolwiek, niesie w sobie dwubiegunową możliwość powodzenia i porażki, spełnienia i niespełnienia, po którym
następuje dezintegracja. Takie jest podstawowe prawo życia – życie zawiera w sobie dualizm, a wszystkie energie są
dwubiegunowe*. Dla pełnego rozumienia znaczenia domów oznacza to, że każdy dom reprezentuje podstawowy rodzaj doświadczenia ludzkiego. W trakcie swojego życia człowiek napotyka wszystkie dwanaście rodzajów. To, co z nimi zrobi, zdecyduje o tym, czy życie jego będzie sukcesem, czy klęską, w większości zaś przypadków – będzie kombinacją obu. Nanajgłębszym poziomie możemy powiedzieć, że ma on przed sobą wybór drogi pozytywnej lub negatywnej. Położenieplanet – przez co rozumiem też Słońce i Księżyc – nie determinują tego wyboru, ale wskazują jedynie optymalny rodzaj
energii, jakiej może on użyć, by z powodzeniem zrealizować dany rodzaj doświadczenia symbolizowany przez
poszczególne domy. Ani Mars, ani Saturn nie oznaczają nic złego lub nieszczęśliwego w dharmie człowieka. Jeśli Saturn znajdzie się w domu, który odnosi się do postawy człowieka względem tego, co jest jego własnością, oznacza to tylko, że powinien on obchodzić się z tym, co ma ostrożnie i z dużą odpowiedzialnością. Określenie człowieka mianem bogatego lub biednego na podstawie kryteriów ustalonych w jego społeczeństwie nie ma w sensie duchowym nic wspólnego zpołożeniem Saturna. Astrologia homocentryczna nie powinna zajmować się zdarzeniami zewnętrznymi, ani jakimikolwiek wymiernymi faktami, lecz jedynie lub raczej głównie, jakością bycia, czucia, myślenia i zachowania. Najważniejsze, nie tylko z punktu widzenia psychologii, lecz także dla oceny każdego aspektu życia ludzkiego, jest nie to, co człowiek robi, czuje i myśli, lecz jakość jego działań, uczuć i myśli. Jakość ta wiąże się oczywiście z motywacją człowieka, która zawsze powinna być jednak motywacją świadomą.