Zobacz co mówią o Tobie liczby!
  
  
 Przekaż darowiznę 

Doświadczenia związane z domem dziewiątym pojawiają się w trakcie poszukiwań sensu życia. Ponieważ dom ten jest domem upadającym, odnosi się on do wszystkiego, co powoduje, że związki partnerskie i wszelkiego rodzaju działania grupowe uwieńczone zostają powodzeniem i co pozwala rozwijać się w ramach danego społeczeństwa i kultury. Wymaga to oczywiście ogólnej znajomości panujących warunków, obowiązujących procedur i praw, które stanowią strukturę życia danego społeczeństwa. Potrzebna jest też orientacja w możliwościach rozwoju, jakie istnieją w społeczeństwie. Dom dziewiąty tradycyjnie określany jest jako dom filozofii i religii, wiąże się on jednak również z wszystkimi sprawami prawnymi. Najogólniej mówiąc, odnosi się on do wszystkiego, co pozwala na rozszerzenie sfer działalności człowieka i jego horyzontów –długich podróży, bliskich kontaktów z innymi kulturami i ogólnie z cudzoziemcami, a także do “wielkich marzeń” odkrywających przed świadomością znaczenie przeszłości, teraźniejszości i przewidywalne zdarzenia, a także kierunki indywidualnego i zbiorowego przeznaczenia. Dom dziewiąty odnosi się też do doświadczeń z jasnowidzami, prorokami, statystykami przewidującymi przyszłe trendy, futurystami itp. Dom dziewiąty stoi w opozycji do domu trzeciego, równocześnie go uzupełniając. Podczas gdy dom trzeci odnosi się do potrzeby pogodzenia się ze swoim bezpośrednim otoczeniem, poznania go i zrozumienia, dom dziewiąty stanowi sferę, w której ten sam człowiek usiłuje odkryć znaczenie bardziej odległych sfer życia społecznego, których nie doświadcza może bezpośrednio, ale które jego umysł może badać, stosując analogię, uogólnienia i myślenie abstrakcyjne. Te dwa domy symbolizują dwa bieguny w umyśle ludzkim, konkret i abstrakt. Każdy w pełni rozwinięty umysł funkcjonuje korzystając z obu tych rodzajów myślenia; prawie każdy z nas faworyzuje jednak jeden z nich. W naszych czasach myślenia analitycznego i empirycznego człowiek o skłonnościach naukowych naturalnie skupi swą uwagę na doświadczeniach z domu trzeciego. Typowym przykładem takiej postawy jest Ludwik Pasteur, w którego horoskopie urodzeniowym znajdujemy nagromadzenie planet w domu trzecim. Z drugiej strony u metafizyków i filozofów, których zadaniem jest prze-prowadzanie syntezy informacji i odkrywanie ogólnych prawd, można spodziewać się wypełnionego dziewiątego domu urodzeniowego. Oczekiwania takie nie sprawdzają się często, ponieważ istnienie planet w danym domu nie oznacza koniecznie, że człowiek będzie miał niezwykłe życie czy też że stworzy coś wielkiego w dziedzinie, którą ten dom reprezentuje. Planeta w domu mówi nam, że funkcja reprezentowana przez tę planetę powinna być wykorzystana jak najlepiej przy doświadczeniach, do których odnosi się dany dom. Powinno się ją wykorzystać, ponieważ w tej sferze doświadczeń pojawią się problemy, które najlepiej będzie rozwiązać w ten właśnie sposób. Jeśli jednak określona sfera nie stwarza poważnych problemów, ponieważ dana osoba spontanicznie radzi sobie ze wszystkimi pojawiającymi się tam trudnościami, dom taki może równie dobrze być pusty. Innych wskazówek należy szukać w znaku zodiaku na wierzchołku domu lub w jego władcy. Obecność węzłów księżycowych może być znacząca i jak zawsze należy wziąć pod uwagę cały horoskop, niekiedy bowiem to, co wydaje się niezwykłą cechą człowieka, okazuje się drugorzędnym rezultatem innej bardziej podstawowej cechy lub zdolności. Ktoś, o kim myślimy, że jest wielkim myślicielem, może okazać się tak naprawdę instrumentem, przez który przemawia zbiorowy umysł lub nawet umysł partnera, którego wpływ może, lecz nie musi być świadomie postrzegany. W horoskopie urodzeniowym Alberta Einsteina, Jowisz w 27° Wodnika znajduje się w dziewiątym domu w opozycji do Urana w trzecim domu, podczas gdy Pluton jest w kwadraturze do Jowisza. Konfigurację taką uznać można za szczególnie symboliczną, a przy tym proroczą. Sławny wzór Einsteina umożliwił skonstruowanie bomby atomowej, w której stosuje się uran i pluton. Pluton nie był jeszcze znany, kiedy urodził się Einstein, a nawet kiedy stworzył on swoją teorię względności. Podczas kiedy Jowisz w dziewiątym domu najwyraźniej powiększył jego zdolności myślenia abstrakcyjnego, a Uran w trzecim domu spowodował, że jego umysł analityczny był błyskotliwy i niecierpliwiły go stare teorie, planety te odnoszą się w równym stopniu do problemów, którym musiał on stawić czoło i do sposobu, w jaki je rozwiązał. Problemy te wiązały się oczywiście w znacznym stopniu z czynnikami społecznymi –co jest zasługą Jowisza –i z jego otoczeniem urodzeniowym, które zmuszony był opuścić. Ponieważ Jowisz rządził pełnym planet rybim domem dziesiątym, który z kolei uaktywniła obecność Słońca, można by spodziewać się, że szczyt kariery Einsteina w sferze zawodowej i publicznej wystąpi w obcym kraju. W sprawach dotyczących umysłu człowieka zawsze powinno się rozgraniczać “wiedzę” i “zrozumienie”. Wiedza należy do domu trzeciego, ponieważ wymaga ona tylko bezpośredniego kontaktu człowieka z jakimś elementem ze swojego środowiska. Wiedzę uzyskać można bezpośrednio na podstawie odczuć lub też, w sensie psychologicznym i mistycznym, na podstawie równie bezpośredniej i niepodważalnej wewnętrznej percepcji. Rozumienie jest procesem daleko bardziej skomplikowanym, wymaga bo-wiem syntezy wielu czynników i informacji. Wiedza jest więc rezultatem kompleksowego procesu, którego tło stanowi doświadczenie całego narodu, cała nagromadzona kultura. Jeśli chodzi o ścisłość, nikt nie “zna” znaczenia niczego, doświadczenie znaczenia przychodzi przez zrozumienie. Synonimem zrozumienia jest pojmowanie. Aby pojąć cokolwiek, należy uchwycić sens zależności pomiędzy czynnikami, które składają się na istnienie lub zachowanie danej rzeczy. Na najgłębszym poziomie rozumienie czegoś lub kogoś polega na rozważeniu związku tej rzeczy lub tej osoby z całym wszechświatem. Można wiedzieć, że człowiek popełnił zbrodnię, aby jednak “zrozumieć” kierujące nim motywy, potrzebny jest wgląd w ota-czający go personalny, społeczny a nawet kosmiczny, a więc i astrologiczny, układ odniesienia. Newton “wiedział”, że dojrzałe jabłka spadają z jabłoni, jednak zrozumiał to zjawisko dopiero, gdy był w stanie odnieść je do uniwersalnego prawa grawitacji. Najtrudniejszą oczywiści?e formą rozumie-nia jest rozumienie działań, w które jest się zaangażowanym, lub człowieka, z którym jest się osobiście związanym. Skomplikowana natura procesu rozumienia i poszukiwania znaczeń pro-wadzi w większości przypadków do zastosowania symboli. Dom dziewiąty jest domem symboli. Symbolami są wszystkie słowa. Podobnie większość gestów to mniej lub bardziej świadomie odgrywane symbole. Taniec godowy ptaków złożony jest z symboli, podobnie rzecz ma się z zalotami ludzi. Wszystkie rodzaje sztuki posługują się symboliką, nawet jeśli artysta upiera się przy swojej “obiektywności”. Takie popularne w sztuce nowoczesnej obstawanie przy obiektywności samo w sobie jest symbolicznym wyrazem określonego okresu w kulturze. Dzieła artysty symbolizują cechy okresu, w którym tworzy on swoje dzieła. Jasnowidz poproszony, by rozwiązać problem klienta, widzi zwykle symboliczny przedmiot lub scenę, albo też słyszy wewnętrznie słowa, które także są symbolami. Symbole wymagają interpretacji. Każdy człowiek widzi je przez pryzmat tego, kim jest, co wie i co czuje –lub co osobiście odczuł w przeszłości –w odniesieniu do kultury i tradycji rodzinnych ze swojego otoczenia. Horo-skop urodzeniowy jest także symbolem. Symbolizuje on skomplikowane związki pomiędzy nowo narodzonym organizmem a wszechświatem. Zwią-zek człowieka z kosmosem przedstawiają, także opierając się na symbolice, wszystkie religie i wizje mistyków. Kiedy mówi się o “doświadczaniu Boga”, w niezgrabny sposób stosuje się słowo “Bóg”, próbując oddać przeżycie zjednoczenia, w którym cały wszechświat połączony jest w jedną całość będącą dla człowieka odpowiedzią na jego wszelkie wyobrażalne potrzeby. Nie znaczy to, że Bóg nie istnieje! Nasza świadomość bycia otoczonym przez rozmaitość przedmiotów, ruchów i energii zmusza nas, a przynajmniej niektórych ludzi, do wyobrażenia sobie i odczucia istnienia bieguna przeciw-nego, jedności. Metafizyk może rozumieć ten fakt, z wszystkimi jego nieuniknionymi konsekwencjami, w kategoriach koncepcji i stworzyć kosmo-logię lub teologię. Wyznawcy religii i mistycy na dwa różne zapewne sposoby widzą to i doświadczają jako przekształcające świadomość od-czucie intuicyjne tak realistyczne, że przybiera ono postać Osoby. Mimo to, słowo, jedność i obdarzona formą Osoba pozostają nadal symbolami. Cały wszechświat, jaki postrzegamy, symbolizuje etap ewolucji rodzaju ludz-kiego i nas –poszczególnych jednostek. Dlatego właśnie pewien filozof indyjski nazwał go mayą, co zwykle, choć niekoniecznie prawidłowo, tłu-maczy się słowem “iluzja”. Symbole nie są iluzją! Są one odzwierciedleniem tego, jacy jesteśmy my wszyscy, razem i osobno. Potrzebujemy ich, by funkcjonować jako ludzie. Wyrażają one poszczególne stadia wspólnoty ludzkiej. To, co nazywamy “prawem”, jest także wyrażeniem symbolicznym. Prawa danego społeczeństwa oddają charakter wspólnoty jego członków, najczęś-ciej zaś ideał, nie zaś rzeczywisty obraz danego sposobu życia. Rzeczywis-tość społeczna często zadaje kłam ideałom zawartym w prawach. Mimo to z punktu widzenia firmy, czy też związku małżeńskiego, prawa te muszą być “znane” (dziewiąty dom jest trzecim domem licząc, od descendentu, podstawa związków), nawet jeśli mają być obchodzone. Dom dziewiąty przedstawia otoczenie związku, podobnie jak dom trzeci odnosi się do otoczenia “ja”. Znajomość warunków panujących w danym środowisku umożliwia człowiekowi funkcjonowanie w sposób optymalny. W takim znaczeniu wiedza jest siłą lub raczej drogą do uzyskania siły. I chociaż siła na poziomie osobistym wiąże się z domem czwartym, na poziomie społecznym odpowiada za nią dom dziesiąty. Niebezpieczeństwo, jakie czyha na nas w domu dziewiątym, to groźba nadmiernej ekspansji napędzanej ambicją, żądzą władzy lub pieniądza, symbolu władzy społecznej. Ambicja jest negatywnym aspektem rozumie-nia, wiąże się bowiem z nieopanowanym egocentrycznym podejściem do związków międzyludzkich. Ambitny egocentryk używa związków, by zwięk-szyć swoją władzę i prestiż; podporządkowuje on związek sobie, czyniąc tych, z którymi się wiąże, pracującymi dla niego niewolnikami. W ten sposób związek zostaje wypaczony, by w końcu stać się potencjalnie destruktyw-nym dla harmonii życia większej całości –społeczeństwa i całej planety. Wspomniałem już, że poczucie siebie i związków z innymi to dwie podstawowe zasady życia. Harmonijne i zdrowe współżycie wymaga ich połączenia. Naturalne jest, że podczas gdy jedno przybiera na znaczeniu, drugie słabnie.  Każdy z tych elementów powinien zachować swoją praw-dziwą naturę. Kiedy jeden z nich zakłóca charakter i cel istnienia tego drugiego, życie człowieka staje się niezorganizowane, pełne napięcia i de-struktywne. Proces dysharmonii zaczyna się w większości przypadków od przeżyć w domu trzecim i jest wywołany destrukcyjnymi naciskami z oto-czenia lub szokiem dla systemu nerwowego, indywidualnej psychiki ludzkiej. Problem może urosnąć w domu czwartym i piątym, w miarę jak osobowość rozwijającego się człowieka zastyga w lękach, braku zaufania, zamykaniu się. Przeżywa on nieustanne porażki w próbach samoekspresji. Następnie w szóstym domu przeżywa dylemat pomiędzy byciem panem a byciem niewolnikiem. W rezultacie traci umiejętność przeżywania miłości, wspólno-ty, zaufania i zaczyna zachłannie działać w grupie i ze swoimi partnerami, usiłuje zagarnąć władzę stworzoną przez społeczeństwo i związki grupowe. Może to doprowadzić do nagromadzenia ogromnego kapitału, który staje się środkiem do dotarcia na szczyt społeczeństwa. Wiąże się to z łamaniem praw –naturalnych i politycznych –które stają się narzędziami w jego karierze. W takich przypadkach nie ma mowy o harmonijnym rozumieniu, pozo-staje tylko wiedza, która służy zaspokajaniu ambicji ego. Jest to wiedza, która może być użyta przeciwko harmonijnej realizacji związku, przeciw miłości. Jest to wiedza perwersyjnego umysłu, może być to też wiedza zdobyta przez naukowców poszukujących wiedzy dla niej samej, zdobywa-jąc przy tym osobistą sławę. Jest to wiedza, w której nie ma miejsca dla mądrości, wiedza, która pozostaje ślepa na końcowe wyniki planów społecz-nych i politycznych stworzonych dla ogólnego dobra, a przy tym wiedza którą wysoko ceni się w naszym społeczeństwie, ponieważ w większości ulegamy duchowi współzawodnictwa i ambicji, ceniąc sukces i władzę, nie kwestionując wyboru środków wykorzystywanych do osiągania tych celów i skutków, jakie ich użycie ma dla jakości relacji, które umożliwiły egoistycz-nym jednostkom zdobycie władzy. W naszym społeczeństwie zbyt łatwo pozwalamy, by umysł stał się instrumentem, który umożliwia nam znalezienie sposobów wyzwolenia ener-gii tkwiących w relacjach grupowych i kooperacji między ludźmi –często nieopanowanej kooperacji –i wykorzystania ich dla swojej “kariery”. Tak działa umysł polityków, a także czarnych magów, gdyż magia jest pierwo-tnym sposobem, w jaki energie ludzkie wykorzystywano do realizacji wspól-nych celów. Celem może być uzdrawianie lub dostarczenie grupie wszyst-kiego, co jest jej potrzebne do rozwoju duchowego. W takich przypadkach mówimy o “białej magii”. Kiedy jednak motywacja do wykorzystania siły grupy wywołana jest grupową ambicją lub zachłannością przywódcy, kiedy opiera się ona na nienawiści lub ma korzenie w lękach, wtedy jest to “czarna magia”. W sferze doświadczeń domu ósmego dokonuje się wyzwolenie zbiorowej energii grupy, energii fizycznej lub psychiczno-okultystycznej. W domu dziewiątym człowiek poznaje prawa i techniki, które pozwalają mu na efektywne wykorzystanie tej energii. W domu dziesiątym przeżywana jest sama skupiona energia, staje się ona siłą społeczną, na dobre lub na złe.