Zobacz co mówią o Tobie liczby!
  
  
 Przekaż darowiznę 

Dom piąty odnosi się do wyzwolenia energii, do których dostęp uzyskano w domu czwartym, dom jedenasty z kolei wiąże się z formami, jakie przyjmują energie, które manifestowały się w domu dziesiątym. Energie i zdolności skupione w domu czwartym znajdują swój wyraz poprzez me-chanizmy stworzone w domu piątym: są to prokreacja, twórczość, emoc-jonalne wyrażanie siebie, podejmowanie ryzyka oraz wszelkie akty odwagi i dramatyczne gesty, w których jednostka przeżywa chwile wielkości, panuje nad otoczeniem i innymi ludźmi. Dom piąty jest domem kosmicznego autokraty, Słońca, które wylewa się w przestrzeń w promiennej chwale, żelazną ręką kontrolując ruchy swoich planet. W domu jedenastym siła społeczeństwa lub grupy, przejawia się przez jednostkę. Dokładniej mówiąc, siła ta uzewnętrznia się przez działania jednostki w ramach grupy, do której ona należy: narodu, grupy studenckiej, kościoła, członków klubu czy też kręgu współpracowników. W miarę jak człowiek taki staje się integralną częścią społeczeństwa, znajduje w sobie możliwości działania twórczego połączonego z satysfakcją, w środowisku społecznym, jakie stworzył wokół siebie na skutek swojej pracy. Doświadcze-nia, jakie zdobył w domu dziesiątym pozwolą mu wyznaczać nowe cele społeczne i nowe cele zawodowe dla siebie lub też rozluźnić się w towarzyst-wie kolegów z pracy i przyjaciół. Jeśli doświadczenia z domu dziesiątego są wystarczająco silne, włożono w nie rzeczywisty wysiłek, pozostając przy tym otwartym na potrzeby sytuacji, jednostka tworzy nową wizję, nowe ideały i konkretne plany poprawy swojej sytuacji społecznej i zawodowej. Jeśli jego udział w życiu społeczeństwa był powierzchowny, bierny i oparty w większości na radości z powodu pozycji, jaką zajmuje, będzie prawdopodobnie próbował traktować życie społeczne jako ucieczkę, spędzając czas w kawiarniach, na Przyjęciach i balach w towarzystwie znajomych o podobnych upodobaniach. W poprzednich rozdziałach wspomniałem, że południk miejscowy można uznać za oś siły, podczas gdy horyzont odnosi się do osi świadomości. Człowiek w domu czwartym nieświadomie lub poprzez świadomość czysto subiektywną czerpie siłę z całej swojej rasy, rodziny, tradycji i otoczenia. Następnym etapem jest jej przetworzenie i zindywidualizowanie. Jest to moc, która pochodzi z korzeni, z gleby, a pierwotnie ze środka kuli ziemskiej, która stanowi podstawę istnienia całej ludzkości. Siła posiadana w domu dziesiątym zrodziła się ze wspólnej pracy w domu siódmym, która stała się produktywna w domu ósmym i która w domu dziewiątym doprowadziła do wstępnego zrozumienia, jakie potrzebne jest, by zaistniały pewne funda-menty do budowy cywilizacji. Fundamenty takie położone są poprzez działania z domu dziesiątego. W domu tym, na bazie praw odkrytych w domu dziewiątym, powstały hinduskie systemy kastowe, system handlu i gospodarki Imperium Rzyms-kiego, cechy rzemiosł w średniowiecznych miastach-państwach, tutaj po-wstaną też przyszłe planowane społeczeństwa. Fundamenty wymagają jednakże konkretnego materiału, który by je wypełnił. Poprzez plany wy-zwolić musi się siła ludzkiej osobowości. Samo prawo i rytuały nie tworzą cywilizacji. Warsztat, jakim jest cywilizacja, funkcjonuje dzięki interakcjom pomiędzy ludźmi. Podobnie jednak jak dom bez potomstwa, biologicznego lub duchowego, jest tylko skorupą, także i społeczeństwo bez wizji twórczej i środków wyzwalania energii jednostek twórczych jest tylko pozbawioną ducha strukturą, która z czasem skazana jest na rozkład. Z jakiego materiału zbudowana jest wizja twórcza i jak powstaje ona w umysłach i duszach jednostek? Omawiając znaczenie południka miejscowego i zenitu, wspomniałem też, że południk miejscowy jest inaczej prostą utworzoną przez przedłużenie kręgosłupa stojącego pionowo człowieka. Pionowo ustawiony kręgosłup to wyraz konkretnego i aktywnego “ja”. Jest on wyrazem mocy ego ludzkiego, jego indywidualnej siły i odpowiedzialności. Jednym z biegunów południka miejscowego jest środek Ziemi, dalej leżą nie uświadomione siły życia wewnętrznego. Drugim biegunem jest gwiazda, która świeci w zenicie życia jednostki. Mając korzenie w swym środku i gwiazdę na czole, wyindywidualizowany i świadomy człowiek staje się pośrednikem, przez którego wy-zwala się energia twórcza osi pionowej całego życia, energie korzeni i nasion. Energie korzeni uaktywniają się w domu piątym. W domu jedenastym tworzy się nowe ziarno. W świecie ludzi ziarno to jest czymś więcej niż repliką ziaren z przeszłości. Jest to ziarno nowe, ponieważ człowiek posiada zdolność nieustannego modyfikowania swojej wizji i swoich dzieł. Twórczy człowiek może przekształcić wizje przeszłości w nową wizję przyszłości, wizję różną od wizji dnia dzisiejszego. Hrabia Korzybski powiedział kiedyś, że świat ludzi stworzył możliwość uwięzienia czasu. Człowiek zawsze może tworzyć nowe, ponieważ potrafi pamiętać to, co stare. Dzięki pamięci może zapisywać swoje doświadczenia i przemyślenia, a zapisując, może przekazać to, czego się nauczył, przy-szłym pokoleniom, które z kolei zrobią to samo. W ten sposób odbywa się nieustanny proces gromadzenia i syntezy, który pozwala na stworzenie cywilizacji. Mogą pojawiać się okresy stagnacji, nawet te stosunkowo mało twórcze epoki przekazują cywilizację w postaci ziarna. Zapiski prowadzone są w jaskiniach, klasztorach, doświadczenia przenoszą się przez przekazy ustne. Płomień cywilizacji nie gaśnie. Żadne pokolenie nie musi zaczynać od zera. Rewolucje niszczą górne warstwy społeczeństwa, zawsze jednak znajdą się jednostki, które pamiętają i które przekażą swą wiedzę zapalo-nym umysłom. Spójrzcie tylko! Rosja, której arystokracja i inteligencja została starta z powierzchni Ziemi, podźwignęła się w przeciągu dwóch dziesięcioleci, aby zadziwić świat swą inicjatywą wojenną i pokojową. Co to oznacza? Na poziomie symbolicznym oznacza to, że gwiazdy w zenicie nie gasną, stale inwestując w jednostki twórcze, które w domu siódmym poznały tajemnicę “uczestnictwa” udostępniającego moc tkwiącą w ziarnie. Ludzkość jest organiczną całością. Podobna jest do firmamentu, jej życie przypomina życie galaktyki. Zarówno “umarli”, jak i “żywi”, a w pew-nym sensie także “nie narodzeni”, stanowią jej twórczy fundament. Człowiek jest takim fundamentem. Funkcjonuje poprzez wizje, którymi zapładnia jednostki wystarczająco silne i oddane wspólnej sprawie, gotowe ponieść płonącą pochodnię cywilizacji. W domu jedenastym gwiazda przeznaczenia każdego człowieka, która świeci w zenicie jego życia, staje się potężnym źródłem aktywnej mocy. Poznanie, jakie dokonuje się w fazie doświadczeń z domu dziesiątego, w znacznym stopniu uwarunkowane jest zdarzeniami z domów siódmego, ósmego i dziewiątego. Kiedy jednak osiągnie się zenit, nowa moc zapładnia wynik doświadczeń z wszystkich tych domów. Ta nowa moc jest mocą zbiorowości, społeczeństwa ludzkiego, narodu, uniwersalnej całości. Na poziomie symbolicznym jest to moc gwiazd. Moc ta schodzi z wysokości i umacnia jednostkę, która pełni swoją funkcję na świecie tak dobrze, jak tylko pozwalają jej na to możliwości. Jest to “język ognia”, który dotknął apostołów Zesłania Ducha Świętego. Jest to Duch Święty. Jest to moc gwiazd –moc społeczeństwa, moc Kościoła, moc Boga rozumianego jako dusza i jedność wszechświata. Moc pochodząca z gwiazd przybiera w domu jedenastym charakter wizji twórczej. W tym właśnie domu moc gwiazdozbioru znajdującego się w ze-nicie łączy i ożywia substancję przyszłej twórczości. Tutaj też twórcze przeznaczenie nabiera kształtów pod wpływem odważnych rąk i wizjoners-kich umysłów. Tutaj działa elan vital, która tworzy wszechświaty w potężnym i nieprzewidywalnym ciągu twórczej ewolucji, wypuszczając na świat przy-szłość w duchowej i twórczej wolności. Astrologowie często identyfikują wszystkie siły twórcze z domem piątym. W domu piątym mamy jednak do czynienia tylko z twórczością jednostki lub głowy domu, których twórcza działalność odbywa się dzięki czynnikom biologicznym. W domu jedenastym czynnikiem twórczym jest kosmiczna jedność, która powstaje poprzez jednostkę, tym samym pozwalając jej wykonywać swoją funkcję w mechanizmie wszechświata. Mówimy tu nie tyle o stworzeniu jednostki, co poprzez jednostkę. Chrystus, wszechpotęż-ny Duch, działa przez ludzkość przemienioną przez Jezusa. Działanie to wyzwala moc Chrystusa, moc jedności, moc, która –aby zapobiec stag-nacji –musi okresowo odnawiać się w nowej substancji i formie organizmu. Jest to działanie bezinteresowne, bez nastawienia na osobiste korzyści z jego rezultatów. Jest ono jedynym rodzajem działania, który pozostaje prawdziwie twórczy i wolny. Jednostka staje się czystą soczewką skupia-jącą Światło i rzucającą wyobrażenie Słońca i harmonię niebieską braters-twa gwiazd na wszystkie dziewicze gleby. Tradycyjna astrologia opisuje dom jedenasty jako dom “nadziei i życzeń”. Cóż za rozmyta koncepcja w odniesieniu do jednego z najpotężniejszych domów! Koncepcja ta wywodzi się ze średniowiecza, kiedy to “grzesznicy” w społeczeństwie rządzonym prawami przyrody i systemu feudalnego nie mieli do wyboru nic innego, jak tylko “mieć nadzieję i życzyć sobie” lepszej przyszłości. Jedynym sposobem, by działać w sposób bardziej twórczy, było dostanie się do bractwa, którego członkowie w tajemnicy brali udział w twór-czych impulsach ludzkości. Oznaczało to bratanie się z przyjaciółmi, z to-warzyszami, których rozpalało podobne pragnienie wizji i zmian, społecz-nych i religijnych. Do dzisiaj proces ten polega na jednoczeniu się garstki wybrańców, którzy wspólnie stają się ziarnem przyszłości. W jedności leży siła, a sama ta siła gwarantuje nieśmiertelność lub umiejętność ciągłego zmieniania się, pozostając przy tym niezmiennym. W domu dwunastym ziarno składa najwyższą ofiarę, aby umożliwić powstanie nowego świata. W domu jede-nastym gromadzi ono moc wokół siebie, koncentruje w sobie uniwersalne, twórcze siły życia. Życie zawsze zwycięża. Mimo to, wiele ziaren ginie i staje się nawozem dla przyszłości. Marzenia i tworzenie ideałów nie wystarczają. Dom jedenasty jest domem uaktywnionej i skonkretyzowanej mocy. Jeśli przyjrzymy się sferze działania domu jedenastego z punktu widzenia psychologii, dostrzeżemy, że doświadczenia, do których dom ten się odnosi, wiążą się w dużym stopniu z podejściem jednostki do osiągania sukcesu w społeczeństwie lub też niepowodzeń w tym zakresie. Załóżmy, że czło-wiek z zapałem i uporem dążył do osiągnięcia pewnego celu i że wysiłki jego uwieńczone zostały powodzeniem. Spełnił on swoje ambicje i za swoje wysiłki został nagrodzony pozycją w społeczeństwie związaną być może z prestiżem, a może i ze sławą. Co zrobi on ze swoim sukcesem? A z drugiej strony, w przypadku, gdy wszystkie jego wysiłki spełzły na niczym, co zrobi on ze swoją porażką? Dom jedenasty jest domem następującym. Słowem kluczowym jest tutaj słowo używać, wykorzystywać. Porażka może zostać wykorzystana twór-czo równie dobrze, jak i powodzenie, a często nawet łatwiej. Sukcesy i niepowodzenia muszą być wykorzystane mądrze, znacząco i twórczo. Wartość danej osoby zależy od tego, jak wykorzysta ona swoje osiągnięcia i porażki. Jeśli w domu dziesiątym człowiek sprawdzi się w wykonywaniu funkcji publicznej, w domu jedenastym musi pokazać tak sobie, jak i swoim przyjaciołom, co sukces mu dał, co wniósł on w jego życie, odczucia i działania w otaczającym go kręgu ludzi. Z drugiej strony musi on wykazać się odwagą i odpornością, które pozwolą mu podźwignąć się ze swojej klęski. Powodzenie i porażki można wykorzystywać twórczo tylko w wypadku, kiedy człowiek nie identyfikuje się całkowicie z dążeniem do sukcesu. Niestety typowy “człowiek czynu” w pełni utożsamia się ze swoim działa-niem. Jeśli odnosi sukces, staje się więźniem konwencji społecznych, które określają oczekiwania stawiane wobec niego. W czasie, kiedy walczył o dojście do szczytu, utożsamił się z charakterem swojej roli społecznej i zawodowej, a także z aspiracjami i sposobem życia ludzi należących do tej klasy lub grupy. Osiągnął to, czego pragnął, znalazł przyjaciół dzięki swoim osiągnięciom społecznym i zawodowym. Być może udało mu się zostać członkiem ekskluzywnego klubu, nauczył się znajdować przyjemność w określonego rodzaju rozrywkach, zapisał się do partii politycznej lub organizacji studenckiej, które przyjęły go z powodu jego pozycji, zawsze jednak musi uważać, gdyż jego partii i organizacji trzeba się przypodobać zdobywając więcej i stając się coraz większym. Z drugiej strony, jeśli dążenia człowieka spełzły na niczym i uległ on systemowi, który zaczął z tego powodu nienawidzić, zaprzyjaźnią się z mę-żczyznami i kobietami, którzy reprezentują podobną postawę niezadowo-lenia i oburzenia. Staje się buntownikiem, opozycjonistą lub rewolucjonistą Może też po prostu być natchniony ideą reformowania, próbującym, w ra-mach swojej profesji lub praw zawartych w jakiejś niepisanej lub też fo-rmalnie stworzonej “konstytucji”, przeprowadzić liberalne reformy. Ideały, do zrealizowania których dąży w swoim środowisku reformator lub rewolucjonista, mogły powstawać na bazie najróżniejszych doświadczeń przeżytych w jego dzieciństwie, w domu, z osobami bliskimi, w służbie wojskowej, z partnerami i współpracownikami w pracy, w kontaktach z ob-cymi kulturami i ludźmi natchnionymi religijnie, a także podczas wykonywa-nia społecznych i zawodowych obowiązków. Zaangażowana mogła być tu każda sfera działania, każdy dom jego horoskopu urodzeniowego. Z drugiej strony, doświadczenia z domu jedenastego odnoszą się w szczególności do uzewnętrznienia ideałów w relacji do ludzi, których ideały są podobne. Ludzie ci stają się jego towarzyszami, są “przyjaciółmi” funkcjonującymi w tym samym kręgu zawodowym i społecznym lub przeciwko niemu wal-czącymi. Na tym, ściśle mówiąc, polega przyjaźń w domu jedenastym. Nie opiera się ona na czysto osobistym przywiązaniu, jak dzieje się to w związ-kach z domów piątego i siódmego, lecz raczej na wspólnym nastawieniu na określony cel i jego efektywnej realizacji, przy czym może być to działanie w istniejących strukturach lub bunt przeciwko nim. Postawa buntu i głębokiego niezadowolenia z istniejącej sytuacji wywodzi się z określonych problemów wynikających z kolei z uwarunkowań z domu dziesiątego. Główny problem polega na trudności pogodzenia dwóch prze-ciwieństw występujących w sytuacji społecznej, w której doszło do stagnacji, a nawet pełnego zastoju, i w której procedury działania zastąpił formalizm, biurokracja i korupcja. Z jednej strony mamy tu do czynienia z wartością, jaką jest wolność jednostki i inicjatywa indywidualna, z drugiej –ustalone wymogi danego urzędu i dążenie do perfekcji w wykonywaniu wszystkich funkcji publicznych. Problem ten rozwiązywany jest w sposób negatywny, kiedy społeczeństwo usiłuje ubezwłasnowolnić jednostkę, robiąc z niej bezosobowe “kółko w maszynie” lub kiedy jednostka zacznie uznawać władzę wynikającą z piastowanego przez siebie urzędu za swoją własną i używać jej według własnego widzimisię. Rezultaty tego rodzaju negatyw-nych rozwiązań problemów z domu dziesiątego warunkują doświadczenia z domu jedenastego. Mogą one doprowadzić do postawy buntu lub nadużyć władzy i bogactwa, które z kolei mogą skończyć się rewoltą grup mniej uprzywilejowanych. Jak już wspomniałem, wszystkie instytucje społeczne z natury opierają się zmianom. Mimo to, kiedy niedociągnięcia stają się nie do zniesienia, zmiany okazują się nieuniknione. Błędy instytucji mogą uderzać w sferę fizyczną, psychiczną lub duchową. W każdym przypadku funkcjonuje ogólna zasada, według której nie da się zatrzymać zamiany jakiejkolwiek tendencji w kierunku nadmiernej dominacji na jej przeciwieństwo. Nieuniknienie po-jawiają się mężczyźni i kobiety, którzy uruchamiają proces radykalnej repolaryzacji wartości społecznych, który w większości przypadków niesie z sobą zniszczenie insytucji i uprzywilejowanych grup i klas. Ci mężczyźni i kobiety uosabiają ducha prometejskiego, który wciela się w siłę bezwzględ-nej metamorfozy Urana, siłę, którą wspiera współczucie Neptuna i niczego nie pomijające zniszczenie Plutona. Ludzie ci są obrazoburcami, a przy tym wielkimi marzycielami marzącymi często o przedwczesnych przemianach. Zwykle są ścigani, stają się cierpiętnikami i niekiedy przeżywają odrodzenie. Po domu jedenastym następuje dom dwunasty, a potem znowu dom pierwszy, przynoszący nowy początek i doświadczenie tworzenia. To, co jest całkowicie wypełnione, musi ulec opróżnieniu, zanim można będzie przystąpić do ponownego napełniania. Mimo to pojawia się pytanie: Jak dużo z tego, co stare da się ocalić? Ile warta była obecnie zastygła struktura, kiedy była jeszcze świeża i pełna życia? Jak można ocalić ziarno, duchowy zbiór przeszłych doświadczeń? Odpowiedź na to drążące, a przy tym obiektywne pytanie o prawdziwą wartość tego, do czego społeczeństwo przyzwyczaiło się przez długi okres, jest niewątpliwie koniecznością. Od-powiedź ta wymaga współpracy historyka potrafiącego z perspektywy spo-jrzeć na zmiany strukturalne z zapalonym dziennikarzem, wyszukiwaczem “brudów”. Obaj działają w ramach sfery domu jedenastego, każdy jednak na swój unikalny sposób. Obaj też potrzebni są w chwili zakończenia cyklu. Istnieją kobiety i mężczyźni, których zadaniem jest podburzenie nieza-dowolenia i protestów, część z nich niewątpliwie znajduje przyjemność w tragedii i z zasady dąży do rewolucji. Poeci i powieściopisarze znajdują sławę w odsłanianiu tego, co plugawe i dekadenckie, nawet w nich samych. Ludzie tacy są także potrzebni, ponieważ gnuśność przeciętnego człowieka jest doprawdy przerażająca i potrzebny jest impuls, który mógłby nimi wstrząsnąć. Na głębszym jednak, symbolicznym poziomie, powinna na-stąpić przemiana koła w spiralę, co zapobiegnie powtarzaniu się historii. Punkt poruszający się po okręgu wraca dokładnie do punktu wyjścia, jeśli jednak porusza się po spirali, znajdzie się na? wyższym poziomie, pozwalając na szerszy i, miejmy nadzieję, bardziej harmonijny dostęp do dóbr. Większy dostęp do dóbr niepokoi uprzywilejowanych starających się zachować pra-wa wyłączności, dlatego też walka trwa. Kluczem do zwycięstwa i postępu jest pokonanie lęków. Największym z nich jest być może lęk przed utratą tożsamości jednostkowego ego. We wszystkich domach następujących pojawia się potrzeba odcięcia się od tego negatywnego aspektu życia jako stosunkowo odizolowana jednostka. “Czysty oddech” rodzącej się jednostki, który związany jest z ascendentem, silnie trzyma się swojej odrębności i z dumą pragnie oryginalności. Będzie on musiał oddać przynajmniej jej część, kiedy przyjdzie czas wyko-rzystania materiałów, które tworzyli i udoskonalali jego liczni przodkowie –dom drugi –materiały, które z duchowego punktu widzenia uważał za gorsze i o których myślał, że mogą być używane według jego woli. W domu piątym doświadczenie pragnienia emocjonalnego i pasji oraz troski o potom-stwo oznaczać może rezygnację z egoistycznej dumy, bezpieczeństwa, domu, korzeni –które wiążą się z domem czwartym. W domu ósmym szczęście miesiąca miodowego –dom siódmy –zaczyna wygasać w mia-rę jak w jego wyłączność i czar brutalnie wdzierają się wymagania współ-pracy i naciski rynku. W końcu w domu jedenastym sukces, władza, przywileje wynikające z pozycji społecznej –dom dziesiąty przepełniające człowieka poczu-ciem dumy, wszystkie te zdobycze należy oddać, jeśli chce się przyjąć rzeczywistość i pogodzić z możliwością odrodzenia. Jednostka może utrzy-mać swoją pozycję przez długi lub krótki okres, wszystko jednak, co opiera się na wyłączności posiadania, dumie i samouwielbieniu poprzez samolubne użycie władzy społecznej skazane jest na nieunikniony rozkład i śmierć –śmierć, która, kiedy nadejdzie czas, skieruje jednostkę w stronę nowego narodzenia, z ciężkim bagażem karmy. Moment wyboru poznaje się przez doświadczenia należące do domu jedenastego, wybór ten warunkują jednak krytyczne doświadczenia związane z domem drugim, piątym i ósmym. Rezultaty tych wyborów widoczne są potem w domach upadających. Rezul-tat końcowy, ziarno przyszłej karmy, widoczny jest w domu dwunastym.