Zobacz co mówią o Tobie liczby!
  
  
 Przekaż darowiznę 

Życie ludzkie jest jak elipsa z dwoma środkami, w przeciwieństwie do okręgu, który ma tylko jeden. Dwa punkty ośrodkowe elipsy symbolizują zasady i skłonności, wokół których skupia się życie i świadomość człowieka, jego poczucie siebie i związków z otoczeniem, którymi rządzą odpowiednio ascendent i descendent. Jako że cała symbolika astrologii i wszelkie jej interpretacje odnoszą się do początków cykli, takich jak moment rozpoczęcia życia jednostkowego czy nabranie pierwszego oddechu, który łączy noworodka z otaczającym go światem, domy w horoskopie urodzeniowym numerowane są począwszy od ascendentu, od pierwszego do dwunastego. Cykle życia nie są jednakże zamkniętymi okręgami; każda z dwóch sił mających swoje korzenie w poczuciu własnego “ja” i związków z otoczeniem dominuje jedną połowę cyklu. Połówką znajdującą się poniżej horyzontu rządzi pragnienie maksymalnego zrealizowania potencjałów, jakimi człowiek obdarzony jest w momencie urodzenia. Połówka powyżej horyzontu, choć nadal w dużym stopniu podlega procesowi samorealizacji i pragnieniu spełnienia, jest przy tym silnie uwarunkowana charakterem i rezultatami stosunków, jakie człowiek zawiera z innymi w poszukiwaniu pełnej realizacji siebie. Dlatego też, choć najlogiczniej byłoby numerować domy od pierwszego do dwunastego, powinno się też rozważyć to, że w descendencie uwaga człowieka koncentruje się na nowym zespole czynników związanych z prowadzącymi do zmian relacjami, które przynajmniej na pewnym poziomie okazują się celowe, i tak descendent staje się też punktem rozpoczęcia się wielu doświadczeń, do których przeżycia potrzebne są produktywne związki i które w nieunikniony sposób gruntownie przekształcają światopogląd i świadomość człowieka. Dom opatrzony numerem ósmym, jeśli liczymy rozpoczynając od ascendentu, powinien więc mieć numer drugi, jeśli za pierwszy uznamy dom descendentowy. Można by więc powiedzieć, że każdy z domów znajdujących się powyżej horyzontu ma dwa podstawowe znaczenia, jedno związane z ascendentem –zasada poczucia siebie –i drugie, związane z descendentem zasada związku z otoczeniem. Jednostka rozwija i realizuje swoje potencjały w pierwszych sześciu domach, przy czym związki zawierane w tych sześciu obszarach życia przeżywane są i oceniane przede wszystkim pod kątem własnego “ja”. Podobnie sfery w człowieku uaktywnione i wykorzystane w sześciu domach mających swój początek na descendencie są sferami odpowiedzialnymi w większości za związki zawierane przez jednostkę, które to związki z czasem nabierają siły i stają się coraz istotniejsze. Mam tu na myśli zarówno więzi małżeńskie, jak i inne relacje funkcjonujące w społeczeństwie. Od tego momentu człowiek kieruje swą uwagę mniej na siebie, a bardziej na to, co wnoszą w jego życie związki z innymi. Oczywiście w końcowym rozrachunku korzyści ze związków zasilą jego poczucie własnego “ja”, po czym rozpocznie się kolejny cykl, w który człowiek ten wystartuje dojrzalszy i z pogłębioną świadomością, lub – jeśli spotkało go niepowodzenie – z bagażem negatywnych doświadczeń. Nie oznacza to w żadnym przypadku, by w jakimkolwiek momencie swojego życia człowiek przeżywał doświadczenia z obszaru jednego tylko domu. Potencjalnie wszystkie domy mogą zostać “uaktywnione” w każdej chwili życia, podobnie jak zimą zaobserwować można oznaki lata, a góry lodowe docierają do cieplejszych sfer klimatycznych. Astrolog, który danemu domowi przypisuje określone znaczenie z punktu widzenia rozwoju osobowości, ustala podstawowe kategorie doświadczeń, a co ważniejsze, zależności, jakie zachodzą pomiędzy nimi, czyli warunki, w których doświadczenia łączą się harmonijnie i sposób, w jaki jedna kategoria wpływa na drugą. Każda kategoria nosi w sobie cechy wszystkich pozostałych, każde ważne przeżycie można odnieść do każdego z głównych archetypów. Podstawowe znaczenie ukryte jest w zależnościach pomiędzy danym do-świadczeniem a wspomnianym archetypem. Tak przynajmniej wygląda to z punktu widzenia egzystencjalizmu holistycznego. Prawdziwie pełne doświadczenie przeżyć można “tu i teraz”. Jeśli doświadczenie to okaże się rzeczywiście wartościowe, zaangażowane będą, do pewnego przynajmniej stopnia, wszystkie sfery działania, wszystkie domy. Mimo to każda sfera zostanie wyróżniona i to właśnie wyróżnienie, koncentracja świadomej uwagi, wywrze ogromny wpływ na znaczenie przeżywanego doświadczenia i na jego późniejsze skutki. Tradycyjna interpretacja ósmego domu, przedstawianego jako dom śmierci i regeneracji, opiera się przede wszystkim na zależności pomiędzy znakami zodiaku a domami, której moim zdaniem poświęca się zbyt dużo uwagi. Zwykle kojarzy się dom pierwszy z Baranem, dom drugi z Bykiem, a dom ósmy ze Skorpionem. Zależności takie zawierają być może ziarno prawdy, w większości przyczyniają się jednak do ogólnego zamieszania. Znaki zodiaku i domy reprezentują dwa gruntownie różne zestawy wartości. Odnoszą się do odmiennych czynników, mimo że te dwa zestawy mają ze sobą wiele wspólnego –szczególnie z punktu widzenia numerologii. W przypadku domu ósmego szukanie takich zależności nic nam nie daje, Skorpion jest bowiem jednym z najgorzej rozumianych znaków zodiaku, a przy tym nieodpowiedzialnie przedstawianym jako znak “zły”. W rocznym cyklu słonecznym Skorpion ma swoje miejsce w środku jesieni. W strefie klimatu umiarkowanego roślinność rzeczywiście przeżywa wtedy “śmierć”. Pośród całego tego procesu dezintegracji, pomiędzy rozkładającymi się liśćmi, znaleźć można jednak nasiona, które nie umierają. Utożsamianie własnej świadomości z rolą nasion pozwoli człowiekowi wynieść się ponad cykl śmierci i przeżyć przemianę, gruntowną repolaryzację lub przynajmniej wziąć udział w odrodzeniu się życia roślinnego na wiosnę. Z punktu widzenia numerologii i filozofii gnostyckochrześcijańskiej, ósemka powtarzana na trzech poziomach (czyli 888) jest liczbą symbolizującą Chrystusa. Jako że myihos Chrystusa koncentruje się wokół ukrzyżowania i zmartwychwstania, liczba osiem doskonale pasuje do domu śmierci i odrodzenia. Cykliczne następstwo domów niesie w sobie jednak także inne znaczenie. Odnosi się ono do dwunastu głównych etapów rozwoju świadomości człowieka. Świadomość, w zachodnim znaczeniu tego słowa, zawiera w sobie dwa przeciwieństwa: poczucie siebie i relacji z innymi. Ponieważ żaden człowiek nie rodzi się sam i bez przeszłości, rezultaty przeszłych relacji –karma –warunkują nową świadomość, która z kolei sprawdza się przed samą sobą i światem, wchodząc w nowe związki. Relacje te budują potem nową jaźń. Z punktu widzenia astrologii descendent jest początkiem nowego procesu, w którym dom siódmy stanowi pierwszą fazę, natomiast dom ósmy –drugą. Dom ósmy odnosi się także do własności, lecz oprócz może astrologii horalnej, w której każdy symbol jest personifikowany i przedstawiany jako osobne zdarzenie, tradycyjna interpretacja przedmiotów rządzonych przez dom ósmy, w której twierdzi się, że są one w posiadaniu partnera, jest błędna. Dom ten wskazuje na przedmioty posiadane wspólnie przez ludzi będących w związku, przez co dom ósmy odnosi się do całej sytuacji życiowej, z jaką poradzić muszą sobie partnerzy w związku, aby zrealizować swoje potencjały. Dom ten ujawnia też siły tkwiące w związku, pozwalające mu stać się aktywnym elementem społeczeństwa. Własność związku to oczywiście to, co wniosą do niego partnerzy. Nie jest ona jednakże tylko sumą poszczególnych wkładów, ponieważ w chwili, gdy pojawia się partnerstwo związane z domem siódmym, stabilizacja i nastawienie na realizację celów w stosunkach pomiędzy partnerami nadaje całej relacji większej wartości. Jakość związku pomiędzy partnerami staje się czynnikiem uaktywniającym i twórczym, choć niekiedy może też hamować rozwój i działać destruktywnie. Jest to bardzo istotna uwaga. Jeśli na przykład w domu siódmym u danej osoby znajduje się określona planeta, wpływa ona nie tylko na jej zdolności do życia w związku, lecz również na wszystko, co wiąże się z domem ósmym. Co więcej, podobnie jak nikt nie rodzi się w próżni, tak i żaden związek nie zachodzi w oderwaniu od otoczenia. Na otoczenie składa się zarówno cała biosfera, jak i dane społeczeństwo, do którego należą partnerzy i w którym związek jest zawierany i rozwijany. Biosfera zaspokaja podstawowe potrzeby biologiczne partnerów zależnie od klimatu i innych czynników geograficznych, pory roku itp. Społeczeństwo narzuca normy zawierania i życia w związkach. Tak więc na przykład związki małżeńskie muszą unikać przekraczania tabu narzuconego przez obyczaje oraz nakazów i zakazów religijnych i etycznych, podobnie jak spółka w świecie biznesu musi zostać umocowana prawnie, podporządkować się obowiązującym przepisom, płacić podatki itp. Para musi stosować się do precedensów uznawanych w jej otoczeniu. Społeczeństwo stwarza całą gamę możliwości, zmusza jednak także do przyjęcia wielu ograniczeń. Wszystko to odnosi się do domu ósmego. Dom, jego wierzchołki i znajdujące się w nim planety wyznaczają drogę, jaką podążać powinien człowiek chcący optymalnie wykorzystać możliwości doprowadzenia zawartego przez niego związku do stanu owocowania, respektując przy tym istniejące ograniczenia. Stan owocowania oznaczać może pieniądze, rozwój, władzę lub też przeżycie wartościowej przemiany wewnętrznej i dotarcie do granic świadomości i doświadczeń, do jakich jednostka nigdy nie doszłaby w pojedynkę. Nie powinno się patrzeć na związek, małżeński czy pomiędzy partnerami w biznesie, jak na relację pomiędzy wyłącznie dwoma osobami. Solidny i stabilny związek powstać może pomiędzy kilkoma partnerami, a nawet większą grupą osób, a przy tym nie będzie ustępował trwałością większości dzisiejszych małżeństw. Grupa taka istnieć może w aspekcie biznesu, może mieć wymiar religijny, polityczny czy też “okultystyczny”. Związki grupowe funkcjonują zazwyczaj na bazie jakiegoś rytuału: współczesny świat biznesu obfituje w rytuały, których należy przestrzegać w biurze czy fabryce, a także te z Wall Street i tamtejszej giełdy. Życie w wojsku prawie całkowicie sprowadza się do bolesnego ciągu rytuałów, włącznie z polem bitwy, a właściwie kończąc na nim. Współczesne miasto, gdyby spojrzeć na nie z lotu ptaka, jest obrazem rytuałów ruchu ulicznego, tworzenia się korków i ich rozładowywania, następstwa światła i ciemności. Celem wszystkich tych rytuałów i wszystkich grupowych obrządków, włącznie z koncertami, operami czy meczami piłki nożnej, jest umocnienie więzów łączących na poziomie psychicznym członków danego społeczeństwa czy grupy. Innymi słowy, rytuał ma na celu wytworzenie tej szczególnej wartości dodatkowej, jaka powstaje w grupie zintegrowanej psychicznie i emocjonalnie. Zachodzi tu nawet integracja fizyczna, elektromagnetyczna –kiedy ciała ludzkie dotykają się i poruszają razem w jednym, wspólnym rytmie. Rytuały celebrowane na spotkaniach rozmaitych grup okultystycznych i mistycznych, a szczególnie ich niebezpieczna odmiana: rytuały magiczne, mają cel podobny do celu wszelkich innych rytuałów społecznych i religijnych, przy czym, jeśli są skuteczne, cel ten jest bardziej świadomy i realizowany ze znacznie większą mocą. Mantry, śpiewy, tradycyjne gesty i za-stosowanie symbolicznych przedmiotów może wyzwolić siłę woli i emocje uczestników. Rytuały Indian amerykańskich są typowe dla pewnego poziomu działania grup, rytuały wolnej masonerii reprezentują poziom inny. Tak naprawdę społeczeństwa opierają się na rytuałach. Rytualny charakter instytucji społecznych załamuje się tylko wówczas, gdy kładzie się ogromny nacisk na indywidualizm. Bardzo jednak szybko buntujące się jednostki tworzą nowy rodzaj rytuałów. Życie zmienia strukturę grup, procedury działania i obowiązujące trendy, doświadczenia z domu ósmego istnieją jednak zawsze. Zawsze obowiązują także rytuały seksualne, mimo że zmieniają się mody i moralność. Warto by zastanowić się tu, czy owe codzienne rytuały należy traktować jako element pozytywny, budujący nas emocjonalnie, czy też jako nudny, wykonywany rutynowo i ciężki obowiązek. To właśnie kiedy podejmuje się walkę, by poradzić sobie z tym problemem, pojawia się poczucie leczniczego wpływu i piękna, jakie tkwią w dążeniu do przeżywania obecności Boga. Każdy rytuał daje możliwość rozbudzenia natury boskiej w jego uczestnikach. Do rozbudzenia takiego dochodzi, kiedy jakość związku pomiędzy uczestnikami stwarza po temu warunki, gdyż w ten sposób dopuszcza ich do odrodzenia na wyższym poziomie bezwarunkowej, nieegoistycznej miłości. Z punktu widzenia społeczeństwa, w którym prawie wszystko obraca się wokół “interesów”, zaskakujący jest fakt, że słowo “interesy” nie pojawia się w odniesieniu do sfer, z którymi wiążą się domy. Przedstawianie drugiego domu horoskopu jako domu interesów wskazuje na niezrozumienie znaczenia tego słowa. Dom drugi odnosi się do wszystkiego, co jest w posiadaniu człowieka i co może on wykorzystać, by zrealizować swoje potencjały urodzeniowe, niezależnie od tego, czy są to dobra fizyczne, czy talenty psychiczne i duchowe. Dom drugi odnosi się do biznesu, ponieważ każda działalność w sferze biznesu wymaga zawarcia kontraktu czy umowy pomiędzy co najmniej dwiema stronami, przy czym podstawy prawne takiej umowy respektowane są przez całość społeczeństwa. Małżeństwo jest, czy może było, kontraktem ważnym przynajmniej teoretycznie “do samej śmierci”, a jego moc gwarantowały sankcje prawne i religijne. Kupowanie na raty, hipotetyczny zakup nieruchomości i wszelkie inne formy handlu, nie-zależnie od tego, czy w ich trakcie następuje wymiana pieniędzy, oparte są na związkach międzyludzkich i ogólnospołecznych, czyli tak naprawdę na wzajemnym zaufaniu. Sfera doświadczenia ósmego domu wiąże się więc z trzema głównymi czynnikami: zaufaniem –które naturalnie wymaga uczciwości –zarządzaniem i odpowiedzialnością. W ich tle rysuje się ogromna sfera domu siódmego, sfera miłości, która stanowi podstawę do konstruktywnego i integrującego budowania związków interpersonalnych i ogólnospołecznych, nadając przy tym namacalne znaczenie pojęciu bycia razem. Uczestniczenie w rytuale w sytuacji, kiedy nie ufa się pozostałym uczestnikom, może okazać się bardzo ryzykowne, mimo że robimy to na co dzień w naszym współczesnym społeczeństwie, szczególnie zaś w nowoczesnych miastach. Dlatego też nasze społeczeństwo nadało domowi ósmemu znaczenie w przeważającej części negatywne. Polityka jest negacją zaufania i dopóki pojęcia ze sfery polityki wdzierają się do związków międzyludzkich, dopóty w domu ósmym więzy społeczne przynosić będą gorzkie owoce, obok oczywiście urodzajnych zbiorów. Politykę zastąpić trzeba zarządzaniem w społecznym i ekonomicznym znaczeniu tego słowa. Oznacza to, że powinniśmy zarządzać rezultatami związków międzyludzkich i kontraktów pomiędzy firmami, włącznie z dodatkową wartością wytworzoną dzięki współpracy ludzkiej, nie tylko dla dobra stron bezpośrednio zaangażowanych, lecz także dla dobra samego związku i tego, co wnosi on do społeczeństwa, do ludzkości i co daje on Ziemi, temu ogromnemu organizmowi, w którym ludzkości, podobnie jak roślinom w królestwie zwierząt i wiatrom na morzu, przydzielona jest ściśle określona funkcja. Jeśli związek z domu siódmego sprawdza się i okazuje celowy, umocni się on właśnie w sferze doświadczeń ósmego domu. W miarę jak staje się on silniejszy i konkretyzuje się, partnerzy muszą przyjąć na siebie odpowiedzialność za to, co relacja ta daje drugiej osobie, a szczególnie całemu społeczeństwu i Ziemi. Współdziałanie dwu lub więcej osób jest źródłem wielu rezultatów, wyzwala nowe energie i stwarza nowe bogactwa. Jak wykorzystać owoce tej nowej działalności? Jest to pytanie kluczowe w odniesieniu do domu ósmego, ponieważ dom ten jest domem następującym i podobnie jak wszystkie domy z tej kategorii, dom drugi, piąty, ósmy i jedenasty wiąże się z wykorzystaniem władzy uzyskanej dzięki zdarzeniom z domów kątowych, pierwszego, czwartego, siódmego i dziesiątego. W domu drugim człowiek wykorzystuje to, co jest jego własnością, co pociąga za sobą potrzebę swoistego osobistego zarządzania. W sferze biznesu właściwe zarządzanie wykracza poza sferę osobistą, kierownik nie korzysta już sam tylko z owoców działalności grupy, robi to dla związku pomiędzy jej członkami, czy jest to firma, rząd, czy cały naród. Przyjęcie odpowiedzialności jest umiejętnością odpowiadania. Odpowiadania na co? Na wszystko, co dzieje się w związku małżeńskim lub innym większym związku społecznym w wyniku podjętego współdziałania. Oznacza to umiejętność kontrolowania i konstruktywnego wykorzystania dla dobra społeczeństwa owoców takiej relacji. Odpowiedzialność taka odnosi się do wszystkich poziomów działania z domu siódmego –zarówno seksu, jak i zysków czy strat firmy. Wyzwolona zostaje siła. Może ona przyjąć konkretną formę w postaci poczęcia dziecka, zysku finansowego czy zanieczyszczenia powietrza i wody przez zakład przemysłowy. Każde wyzwolenie siły może być pozytywne i negatywne, najczęściej zaś jest kombinacją obu. Czy firma jest rentowna? Co zostawia dla przyszłych pokoleń? Mówimy tu przede wszystkim o przyszłości uczestników, gdyż każdy zawarty związek i umowa prawna pozostawiają po sobie pewną spuściznę. Może być to śmierć przeszłości, po której nastąpi odrodzenie lub rodzaj śmierci, który napełnia przyszłość upiorami karmy i nie rozwiązanymi problemami. ‘ Dom ósmy jest domem bardzo ważnym, trudno jednak zinterpretować go w horoskopie indywidualnym. To właśnie przeżywając doświadczenia ze sfery domu ósmego, człowiek staje przed najistotniejszymi wyborami. Wybory te wpłyną nie tylko na niego samego, lecz także na całość społeczeństwa. W takim znaczeniu filozofowie egzystencjalni mają rację twierdząc że człowiek odpowiedzialny jest za cały rodzaj ludzki.